Wybór kotła we Włoszczowie i gminach ościennych
W Krasocinie, Seceminie, Kluczewsku, Radkowie i Moskorzewie przeważa zabudowa jednorodzinna i gospodarstwa, a dostęp do drewna bywa łatwiejszy niż w miastach. Dla części właścicieli oznacza to, że kocioł zgazowujący z buforem albo kocioł kombinowany na pellet i drewno wypada korzystniej niż rozwiązania zasilane wyłącznie energią kupowaną.
Nie zwalnia to z wymagań uchwały. Województwo świętokrzyskie jest w stanie docelowym: wszystkie etapy weszły w życie, ostatni 1 lipca 2026 roku, i od tego dnia legalne jest wyłącznie urządzenie z potwierdzonym ekoprojektem. Stary kocioł zasypowy, choćby stał w gospodarstwie z własnym drewnem, nie jest dziś dopuszczony.
Przy kotle zgazowującym rozstrzygają dwie rzeczy, o których łatwo zapomnieć na etapie wyceny. Pierwsza to zbiornik buforowy, bez którego ta konstrukcja pracuje wbrew swojemu przeznaczeniu. Druga to miejsce na skład, bo drewno trzeba sezonować i mieć jednocześnie zapas na bieżący oraz na następny sezon.
Bliskość granicy ze śląskim i łódzkim bywa źródłem nieporozumień, bo w obu tych województwach terminy dopiero nadchodzą: w śląskim 31 grudnia 2027 roku, w łódzkim 1 stycznia 2028 roku dla kotłów klasy 3 i 4. Dla budynku położonego we Włoszczowie te daty nie mają znaczenia, bo rozstrzyga przynależność wojewódzka.
