Strawczyn, Kielce i cztery województwa
+48 501 107 764
Zapytaj o wycenę
Modernizacja

Wymiana okien a koszty ogrzewania: co naprawdę obniża rachunek

Okno bywa jedynym elementem termomodernizacji wybieranym po jednej liczbie z ulotki, a ta liczba zwykle dotyczy samej szyby. Tymczasem do bilansu budynku wchodzi parametr całego okna razem z ramą, a o tym, czy ten parametr w ogóle zadziała, przesądza sposób osadzenia w murze. Wyjaśniamy, co znaczą kolejne współczynniki, dlaczego okno południowe dobiera się inaczej niż północne, skąd bierze się wilgoć po wymianie i jak nowa stolarka zmienia ustawienia ogrzewania.

Szyba, rama i całe okno to trzy różne liczby

W ofercie na okna najczęściej widnieje jedna wartość i najczęściej dotyczy ona samego pakietu szybowego. Oznacza się ją symbolem Ug i mówi ona, ile watów ciepła przechodzi przez metr kwadratowy przeszklenia przy różnicy jednego stopnia między wnętrzem a dworem. Im niższa, tym lepiej. Kłopot polega na tym, że w otworze okiennym nie ma samej szyby.

Rama ma własny współczynnik, oznaczany Uf, i w typowym oknie z tworzywa lub drewna wypada gorzej niż dobry pakiet szybowy. Do tego dochodzi trzeci element, o którym przy zamówieniu mówi się rzadko: krawędź szyby. Tafle trzyma na dystans ramka wklejona na obwodzie pakietu, a jeśli jest ona aluminiowa, przewodzi ciepło wokół całego przeszklenia. Ten efekt opisuje współczynnik liniowy oznaczany grecką literą psi i to on stoi za propozycją ramki nazywanej ciepłą, robionej z materiału gorzej przewodzącego.

Dopiero złożenie tych trzech składników daje wartość dla całego okna, oznaczaną Uw. Nie jest to średnia arytmetyczna, tylko średnia ważona powierzchniami szyby i ramy, powiększona o straty na obwodzie przeszklenia. Wynikają z tego rzeczy, które warto mieć w głowie w rozmowie z handlowcem.

  • Uw tego samego okna jest zawsze gorsze niż jego Ug, bo rama ciągnie wynik w dół. Zestawianie oferty podającej Ug z ofertą podającą Uw to porównywanie dwóch różnych wielkości i wypada ono na niekorzyść tej uczciwiej opisanej.
  • Im większy udział ramy w powierzchni otworu, tym gorszy wynik całości. Małe okno ma proporcjonalnie więcej ramy niż duże, więc przy tym samym profilu i tym samym pakiecie wychodzi z gorszym Uw.
  • Każdy podział dokłada kolejny pas ramy w środku otworu. Okno dwuskrzydłowe z ruchomym słupkiem wypada gorzej niż to samo okno bez podziału, a szprosy konstrukcyjne pogłębiają różnicę.
  • Skrzydło otwierane wymaga grubszego profilu niż szyba osadzona na stałe, więc część otworów warto zaplanować jako nieotwieralne, o ile da się je umyć i o ile pomieszczenie ma się czym przewietrzyć.
  • Wartość z katalogu podawana jest dla okna o wymiarze odniesienia. Twoje okno ma inne wymiary i inny podział, więc miarodajne Uw wylicza się dla konkretnej pozycji z zamówienia, a nie dla wzorca z folderu.

Do bilansu cieplnego budynku wchodzi Uw pomnożone przez powierzchnię otworu w świetle muru. Dlatego zestawienie kilku ofert ma sens dopiero wtedy, gdy każda podaje tę samą wielkość, policzoną dla tych samych wymiarów. Jeśli jedna chwali się szybą, a druga oknem, ta druga wcale nie musi być gorsza.

Orientacyjny rząd wielkości współczynnika przenikania ciepła dla samego pakietu szybowego, w watach na metr kwadratowy i kelwin. Wartość dla konkretnego wyrobu podaje jego deklaracja właściwości użytkowych.
Rodzaj przeszkleniaRząd wielkości UgCo z tego wynika
Szyba pojedyncza w stolarce skrzynkowejokoło 5Przegroda prawie bez oporu cieplnego, zimą wychładza całą strefę przy oknie
Pakiet dwuszybowy bez powłoki, wypełniony powietrzemblisko 3Standard z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, wyraźnie odstaje od dzisiejszego
Pakiet dwuszybowy z powłoką niskoemisyjną i argonemokoło 1Współczesny punkt odniesienia, dystans do pakietu trzyszybowego jest już ułamkowy
Pakiet trzyszybowy z dwiema powłokamiwyraźnie poniżej 1Najniższe straty, ale też mniejsza przepuszczalność promieniowania słonecznego

Wymagania stawiane oknom w nowych budynkach były w kolejnych latach zaostrzane, a wartość graniczną obowiązującą dziś warto sprawdzić w aktualnych warunkach technicznych. Jeśli korzystasz z programu wsparcia, sprawdź osobno jego własne wymagania techniczne, bo bywają ostrzejsze niż przepis ogólny. Sama zgodność z minimum nie oznacza przy tym, że okno dobrano dobrze do konkretnej ściany i do konkretnej strony świata.

Dobry parametr, który znika przy montażu

Okno o bardzo dobrym Uw osadzone byle jak zachowuje się jak okno przeciętne, a bywa, że gorzej, bo dochodzi kłopot, którego stara stolarka nie miała: skupiona wilgoć w jednym miejscu.

Źródłem problemu jest szczelina montażowa, czyli kilkanaście milimetrów przerwy między ramą a murem. Ta przerwa musi istnieć, bo okno trzeba ustawić w pionie i poziomie, a profil zmienia wymiary wraz z temperaturą. Jednocześnie jest to najsłabsze miejsce układu, bo biegnie przez całą grubość ściany, dookoła każdego otworu w domu.

Najczęstsze wykonanie polega na wypełnieniu szczeliny pianką i zatynkowaniu jej z obu stron. Pianka izoluje przyzwoicie, ale nie jest ani szczelna na przepływ powietrza, ani odporna na wilgoć i promieniowanie. Z czasem odspaja się na styku z murem, a wtedy przez obwód okna zaczyna przechodzić powietrze i niesiona z nim para wodna, która wykrapla się w chłodniejszej, zewnętrznej części szczeliny.

Objawy widać po pierwszym albo drugim sezonie i łatwo je pomylić z wadą okna. Chłodny ruch powietrza wyczuwalny pod parapetem przy zamkniętym skrzydle, ciemniejące narożniki ościeży, zawilgocenie w miejscu, w którym ościeżnica styka się z murem. Reklamacja u producenta stolarki nic tu nie zmieni, bo wyrób jest zgodny z deklaracją, a wadliwa jest robota wokół niego.

Osobno działa mostek termiczny na samym ościeżu. W ścianie bez ocieplenia wnęka okienna jest wąska i zimna, a rama osadzona w połowie grubości muru zostawia po obu stronach pas przegrody o obniżonym oporze cieplnym. Nowe okno ten kontrast pogłębia, bo szyba przestaje być najzimniejszą powierzchnią w pomieszczeniu. Para wodna szuka wtedy nowego, najchłodniejszego miejsca i znajduje je właśnie na ościeżu.

Gdzie jeszcze w budynku szukać przerw w izolacji, opisujemy w poradniku Termomodernizacja domu: od czego zacząć, a sposób policzenia całego bilansu w tekście Audyt energetyczny budynku.

Ciepły montaż i głębokość osadzenia ramy

Ciepły montaż nie jest marką ani osobnym produktem. To sposób zamknięcia szczeliny montażowej w trzech warstwach, z których każda ma inne zadanie i żadna nie zastępuje pozostałych.

  • Warstwa wewnętrzna, od strony pomieszczenia, ma zatrzymać powietrze i parę wodną, zanim wejdą w szczelinę. Wykonuje się ją taśmą paroszczelną albo materiałem uszczelniającym przyklejonym do ramy i do muru.
  • Warstwa środkowa odpowiada za izolację cieplną i to jest właściwe miejsce dla pianki albo wełny, bo nie muszą tu przejmować żadnej innej funkcji.
  • Warstwa zewnętrzna ma nie wpuścić wody z deszczu, a jednocześnie wypuścić parę, która mimo wszystko dostanie się do środka. Służą do tego taśmy paroprzepuszczalne, szczelne na wodę od strony dworu.
  • Zasada porządkująca całość brzmi: szczelniej od wewnątrz niż od zewnątrz. Odwrotny układ zamyka wilgoć w szczelinie zamiast pozwolić jej wyschnąć.

Druga część zagadnienia dotyczy tego, gdzie w grubości ściany stanie rama. W murze jednowarstwowym osadza się ją zwykle mniej więcej w środku. W ścianie przewidzianej do ocieplenia korzystniejsze jest przesunięcie okna ku zewnętrznej krawędzi muru, tak żeby izolacja ościeża mogła zachodzić na ramę kilka centymetrów. Zabieg domyka mostek na styku ramy i ściany, a przy okazji podnosi temperaturę powierzchni ościeża od strony pokoju, czyli likwiduje miejsce, w którym wcześniej skraplała się para.

Skrajną odmianą jest montaż w warstwie ocieplenia, czyli wysunięcie okna poza lico muru, na stalowych konsolach lub w prefabrykowanej ramie nośnej. Rozwiązanie stosuje się w budynkach o niskim zapotrzebowaniu na ciepło. Wymaga zaplanowania na etapie projektu i porządnego zakotwienia, bo cały ciężar okna przejmują wsporniki, a nie mur pod ramą.

Płynie z tego wniosek o kolejności prac. Głębokość osadzenia ustala się w dniu montażu i później zmienia wyłącznie przez wyjęcie okna z muru. Firma okienna sama o to nie zapyta, jeśli nie wie, że elewacja pójdzie do ocieplenia za rok albo dwa, więc informację o planach trzeba przekazać przed pomiarem, a nie po nim.

Warto też dopilnować dwóch detali, którymi woda najczęściej dostaje się pod ramę: osadzenia parapetu zewnętrznego wraz z podkładką pod nim oraz obróbki progu w drzwiach balkonowych i tarasowych. W obu miejscach izolacja bywa przerywana, a naprawa po wykończeniu elewacji jest niewspółmiernie droższa od wykonania od razu.

Zyski słoneczne i strona świata

Okno jest jedyną przegrodą, która działa w dwie strony. Traci ciepło jak każda inna, ale też wpuszcza je do środka razem z promieniowaniem słonecznym, a w sezonie grzewczym ten drugi strumień bywa niebagatelny.

Zdolność przepuszczania energii promieniowania opisuje współczynnik oznaczany małą literą g, podawany jako ułamek albo procent. Im wyższy, tym więcej ciepła ze słońca trafia do pomieszczenia. Tu pojawia się zależność, o której przy zamówieniu prawie się nie mówi: powłoki niskoemisyjne i kolejne tafle szkła obniżają nie tylko U, ale i g. Pakiet trzyszybowy traci mniej ciepła, ale też mniej go wpuszcza, a bilans tej wymiany zależy od tego, gdzie okno stoi.

  • Elewacja południowa: zimą słońce stoi nisko i wchodzi głęboko w pomieszczenie, więc zyski potrafią pokryć znaczną część strat tego samego okna. Warto tu ważyć niższe U przeciw wyższemu g i nie odrzucać z góry pakietu o wyższej przepuszczalności.
  • Elewacja północna: bezpośredniego promieniowania nie ma o żadnej porze roku, więc liczy się wyłącznie U. To tam najlepszy dostępny pakiet broni się najłatwiej i tam warto go umieścić, jeśli budżet nie starcza na cały dom.
  • Wschód i zachód: zimą dają niewiele, bo dzień jest krótki, a latem sprawiają najwięcej kłopotu, bo słońce świeci nisko i wprost w szybę, a okap dachu niczego nie zasłania.
  • Zacienienie waży więcej niż karta wyrobu. Sąsiedni budynek, świerk przed elewacją albo głęboka wnęka odbierają zyski niezależnie od tego, jaki współczynnik g ma przeszklenie.
  • Okna połaciowe zbierają promieniowanie najskuteczniej ze wszystkich, ale też najszybciej przegrzewają poddasze i pracują w trudniejszych warunkach niż stolarka pionowa.

Odwrotną stroną zysków jest lato. Duże przeszklenie zachodnie, które w styczniu prawie nic nie wnosi, w lipcu potrafi podnieść temperaturę pomieszczenia do poziomu wymuszającego chłodzenie, a wtedy oszczędność na ogrzewaniu zamienia się w wydatek na prąd. Osłona zamontowana na zewnątrz, czyli roleta, żaluzja fasadowa albo markiza, działa skuteczniej niż jakakolwiek zasłona wewnętrzna, bo zatrzymuje promieniowanie przed szybą, a nie za nią. Alternatywą jest szkło o obniżonej przepuszczalności, ale ono ogranicza także zyski zimowe i tego wyboru nie da się cofnąć bez wymiany pakietu.

Zyski słoneczne zamieniają się w niższy rachunek tylko wtedy, gdy instalacja potrafi na nie zareagować. Głowica termostatyczna przymyka grzejnik, gdy w pomieszczeniu robi się cieplej, i to jest warunek minimalny. Sterowanie samą krzywą pogodową, bez czujnika w pomieszczeniu, nie widzi słońca w ogóle i grzeje identycznie w dzień pochmurny i słoneczny, więc nadmiar ciepła wychodzi otwartym oknem.

Bezwładność ma tu znaczenie, bo podłogówka reaguje wolniej niż grzejnik i w pokoju z dużym oknem południowym łatwiej o przegrzanie po południu; różnice opisujemy w poradniku Ogrzewanie podłogowe czy grzejniki, a chłodzenie na podstronie Klimatyzacja.

Szczelne okna a wentylacja grawitacyjna

Stara stolarka miała jedną zaletę, której nikt za zaletę nie uważał: przepuszczała powietrze na obwodzie skrzydeł, przez cały rok i bez niczyjego udziału. Nowe okno jest szczelne z założenia, więc dom domyka się w ciągu jednego dnia montażu.

Wentylacja grawitacyjna wyciąga powietrze kominem tylko wtedy, gdy ma je czym zastąpić. Po wymianie okien napływ zanika, ciąg słabnie, a ilości pary z gotowania, prania, kąpieli i oddychania nie ubywa ani trochę. Pierwszym sygnałem bywa szyba zaparowana od wewnątrz w chłodny poranek, potem wilgoć w narożnikach i w łazience bez okna.

Standardową odpowiedzią są nawiewniki, montowane w górnej części ramy, w skrzydle albo osobno w ścianie nad oknem. Zamawia się je razem ze stolarką, bo późniejsze frezowanie gotowej ramy bywa możliwe, ale nie w każdym profilu i nie bez utraty gwarancji. To rozwiązanie tanie i sensowne, tyle że o wyraźnych ograniczeniach.

  • Nawiewnik działa tylko wtedy, gdy działa wyciąg. Zarośnięty kanał, zaklejona kratka albo okap kuchenny wpięty w przewód wentylacyjny unieważniają całe rozwiązanie.
  • Powietrze musi mieć drogę przez dom, więc drzwi wewnętrzne wymagają podcięcia albo kratki. Bez tego sypialnia z zamkniętymi drzwiami wentyluje się wyłącznie sama do siebie.
  • Strumień zależy od pogody: przy mrozie i wietrze bywa nadmierny i wychładza pokój, przy bezwietrznej odwilży spada prawie do zera, a latem grawitacja praktycznie zamiera.
  • Powietrze wpada nieogrzane i nieprzefiltrowane, co przy ruchliwej drodze za płotem oznacza hałas i pył w pokoju od strony ulicy.
  • Wersja sterowana wilgotnością otwiera się szerzej, gdy pary przybywa, i jest zauważalnym ulepszeniem, ale nadal nie daje kontroli nad tym, ile powietrza dom wymienia i kiedy.

Jedna sprawa nie może czekać do wiosny. Jeśli w domu pracuje kocioł albo przepływowy podgrzewacz wody pobierający powietrze wprost z pomieszczenia, uszczelnienie budynku odbiera mu powietrze do spalania, a przy odwróconym ciągu spaliny mogą cofnąć się do wnętrza. To kwestia bezpieczeństwa, nie komfortu, i rozstrzyga się ją przed montażem okien, razem z kominiarzem.

Nawiewnik jest rozwiązaniem minimalnym i niesterowalnym. Wymianę powietrza z odzyskiem ciepła omawiamy osobno w poradniku Rekuperacja w domu jednorodzinnym, a zakres naszych prac na podstronie Rekuperacja.

Co zmienia się w ogrzewaniu po wymianie stolarki

Nowe okna działają na instalację dwutorowo. Obniżają zapotrzebowanie budynku na moc w najzimniejszy dzień sezonu i jednocześnie przesuwają rozkład tego zapotrzebowania między pomieszczeniami. Druga zmiana bywa pomijana, a to ona odpowiada za telefon do instalatora w listopadzie.

Pomieszczenia różnią się udziałem przeszkleń. Salon z oknem tarasowym traci przez stolarkę wielokrotnie więcej niż sypialnia z jednym oknem, więc po wymianie jego zapotrzebowanie spada mocniej. Grzejniki zostają te same, dobrane pod stary rozkład, i układ przestaje być zrównoważony: w salonie robi się za ciepło, a pomieszczenie, które zawsze było najzimniejsze, nie zmienia się wcale. Ludzie odkręcają wtedy głowice do oporu w jednym pokoju i wietrzą w drugim, co kasuje część oszczędności.

  • Obniż krzywą grzewczą, czyli temperaturę zasilania zadawaną w zależności od temperatury zewnętrznej. Ten sam grzejnik pokrywa teraz mniejsze zapotrzebowanie chłodniejszą wodą, bo zyskał zapas mocy.
  • Skoryguj nastawy wstępne zaworów grzejnikowych. To one dzielą przepływ między pomieszczenia i po zmianie proporcji strat rozdzielają go według nieaktualnego klucza.
  • Sprawdź efekt dopiero po pierwszym mroźnym tygodniu, a nie we wrześniu, bo dopiero przy niskiej temperaturze zewnętrznej widać, czy najchłodniejszy pokój nadąża.
  • Przy pompie ciepła i kotle kondensacyjnym niższa temperatura zasilania przekłada się wprost na zużycie, więc krok z pierwszego punktu jest tu wart najwięcej.
  • Jeśli w domu jest podłogówka, po wymianie okien warto sprawdzić także przepływy na rozdzielaczu, bo pętla przy przeszkleniu ma teraz mniej pracy niż w dniu wykonania instalacji.

Gdy wymiana okien i wymiana źródła ciepła wypadają w bliskich terminach, kolejność rozstrzyga wielkość urządzenia. Zapotrzebowanie policzone dla domu ze starą stolarką jest wyższe i prowadzi do jednostki, która po wymianie okien będzie pracować krótkimi cyklami zamiast płynnie, bo jej minimalna moc przekroczy to, czego dom potrzebuje przez większość sezonu. Jeśli okna wymieniasz etapami, przez kilka lat, do obliczenia bierze się stan docelowy, ale tylko wtedy, gdy umiesz go opisać konkretnie: które otwory, w którym sezonie.

Warto przy tym zachować proporcje. Sama wymiana okien rzadko wystarcza, żeby zejść z instalacją do niskich temperatur zasilania, na których pompa ciepła pracuje najtaniej. Przeszklenia to ułamek powierzchni przegród, a o wyniku decydują ściany, dach i wentylacja. Nowa stolarka przesuwa bilans w dobrą stronę i poprawia komfort przy oknie, lecz sama go nie przesądza.

Zmienia się natomiast struktura strat. Po wymianie okien i uszczelnieniu budynku udział wentylacji w bilansie rośnie, nawet jeśli w liczbach bezwzględnych zostaje taki sam. To zwykle moment, w którym rozmowa o odzysku ciepła z powietrza wywiewanego przestaje być teoretyczna.

Jak z obliczenia zapotrzebowania wychodzi konkretna moc urządzenia, pokazujemy w poradniku Jak dobrać pompę ciepła do domu, a przypadek budynku przed pracami w tekście Pompa ciepła w starym domu. Sam dobór prowadzimy w ramach doradztwa technicznego.

Kiedy wymiana okien nie zwróci się w rozsądnym czasie

Poprawę po wymianie okien czuje się natychmiast i to zaciera granicę między komfortem a oszczędnością. Poniżej sytuacje, w których zmiana rachunku będzie znikoma, więc decyzję warto podejmować z innego powodu albo odłożyć na rzecz pracy dającej więcej za te same pieniądze.

  • Okna z pakietem dwuszybowym z powłoką niskoemisyjną, sprawne i domykające się. Licząc oszczędność, odejmujesz od siebie dwie bliskie liczby, więc różnica wobec najlepszego dostępnego pakietu jest ułamkiem tej, którą daje pozbycie się szyby pojedynczej.
  • Wymiana kilku okien, gdy reszta w domu zostaje stara. Straty sumują się po powierzchni, więc dwa okna z dwunastu zmieniają bilans w podobnej proporcji, a przy okazji przenoszą wykraplanie pary na sąsiednie przegrody, które właśnie stały się najzimniejsze.
  • Okna w pomieszczeniach, których i tak nie ogrzewasz albo trzymasz chłodne: garaż, kotłownia, nieużytkowa piwnica, strych. Stratę napędza różnica temperatur, a ta jest tam niewielka.
  • Dom użytkowany weekendowo albo sezonowo. Oszczędność narasta z godzinami ogrzewania i przy kilkudziesięciu dniach użytkowania w roku okres zwrotu wydłuża się wielokrotnie.
  • Wymiana wykonana byle szybciej, na samą piankę, w domu, którego ościeża zostaną nieocieplone. Kupujesz wtedy parametr, którego szczelina montażowa nie pozwoli osiągnąć.
  • Wymiana okien w domu z nieocieplonym stropem nad ostatnią kondygnacją, jeśli budżet starcza tylko na jedną pracę. Przegroda pozioma ma zwykle wielokrotnie większą powierzchnię i słabszą izolację, więc ta sama kwota pracuje tam ciężej.
  • Wymiana napędzana wyłącznie lepszą liczbą w karcie wyrobu, w oknie bez żadnej wady eksploatacyjnej. Sam współczynnik nie jest jeszcze powodem, dopóki nie przemnożysz go przez powierzchnię otworów i przez długość sezonu.

Zanim zdecydujesz o wymianie, sprawdź, czy problem nie jest tańszy do usunięcia. Okucia po latach wymagają regulacji, bo skrzydło osiada i przestaje równomiernie dociskać uszczelkę na całym obwodzie. Sama uszczelka twardnieje i traci sprężystość, a jej wymiana w profilu z rowkiem jest zabiegiem prostym i szybkim. W oknie z nieodkształconą ramą i sprawnym okuciem da się też wymienić sam pakiet szybowy na lepszy, o ile profil przyjmie jego grubość i ciężar. Żadne z tych rozwiązań nie zastąpi wymiany stolarki zniszczonej, ale w oknach zdrowych odzyskuje sporą część efektu bez ruszania muru.

Odwrotnie wygląda to przy stolarce jednoszybowej i skrzynkowej, przy ramie spaczonej lub zmurszałej, przy oknie, które i tak wychodzi przy zmianie układu pomieszczeń, oraz wtedy, gdy elewacja idzie do ocieplenia w najbliższym sezonie. Wtedy nie ma sensu odkładać wymiany, bo prace wokół otworu trzeba wykonać tak czy inaczej, a wykonanie ich dwukrotnie kosztuje więcej niż raz, licząc razem z tynkiem, parapetami i obróbkami.

Ostatnia uwaga dotyczy porządku myślenia o całości. Okna wymienia się dla trzech różnych korzyści naraz: niższych strat, wyższej temperatury powierzchni po stronie pokoju i lepszej izolacyjności od hałasu. Pierwsza jest policzalna i bywa skromna, druga decyduje o tym, czy da się usiąść przy oknie zimą, trzecia nie ma z rachunkiem za ogrzewanie nic wspólnego. Warto wiedzieć, za którą z nich się płaci, bo wtedy żadna z nich nie rozczarowuje.

Najczęstsze pytania

Czym różni się współczynnik Ug od Uw?

Ug opisuje sam pakiet szybowy, a Uw całe okno: szybę, ramę i krawędź przeszklenia, gdzie ciepło ucieka wokół ramki dystansowej. Uw jest zawsze wyższe, czyli gorsze, niż Ug tego samego okna i to właśnie ono wchodzi do bilansu cieplnego budynku. Porównuj oferty tylko wtedy, gdy wszystkie podają Uw policzone dla Twoich wymiarów i podziałów, bo katalogowa wartość dotyczy okna o wymiarze odniesienia.

Czy pakiet trzyszybowy zawsze jest lepszy od dwuszybowego?

Traci mniej ciepła, ale przepuszcza też mniej promieniowania słonecznego, bo kolejne tafle i powłoki obniżają współczynnik g razem ze współczynnikiem U. Na elewacji północnej, gdzie zysków nie ma, wybór jest oczywisty. Na elewacji południowej warto policzyć bilans, bo wyższa przepuszczalność potrafi zrównoważyć nieco wyższe straty. Do tego dochodzi ciężar, który obciąża okucia i ogranicza wymiary skrzydła.

Na czym polega ciepły montaż okien?

Na zamknięciu szczeliny między ramą a murem w trzech warstwach: paroszczelnej od strony pomieszczenia, izolacyjnej w środku i paroprzepuszczalnej, ale odpornej na wodę od strony dworu. Zasada brzmi: szczelniej wewnątrz niż na zewnątrz, żeby wilgoć nie została uwięziona w szczelinie. Sama pianka zatynkowana z dwóch stron tego nie zapewnia, bo z czasem odspaja się od muru i zaczyna przepuszczać powietrze.

Dlaczego po wymianie okien pojawiła się wilgoć na ościeżach?

Bo nowa szyba przestała być najzimniejszą powierzchnią w pomieszczeniu. Para wodna skrapla się zawsze w miejscu najchłodniejszym, a po wymianie jest nim ościeże, czyli wąski pas nieocieplonego muru wokół otworu. Drugą przyczyną bywa nieszczelna szczelina montażowa, przez którą wilgotne powietrze wchodzi w zimną strefę przy murze. Trzecią jest zanik napływu powietrza, przez co para nie ma jak opuścić domu.

Czy nawiewniki wystarczą po wymianie okien?

Przywracają napływ powietrza, bez którego wentylacja grawitacyjna przestaje wyciągać, i w wielu domach to wystarczy. Warunkiem jest drożny kanał wywiewny, podcięte drzwi wewnętrzne i brak urządzeń zaburzających ciąg. Ograniczenia zostają: strumień zależy od pogody, latem grawitacja praktycznie zamiera, a powietrze wpada nieogrzane i nieprzefiltrowane. Kontrolę nad wymianą powietrza daje dopiero wentylacja mechaniczna.

Czy po wymianie okien trzeba przestawić ogrzewanie?

Warto, bo inaczej część oszczędności zostaje na papierze. Obniż krzywą grzewczą, czyli temperaturę zasilania, i skoryguj nastawy wstępne zaworów przy grzejnikach, bo proporcje strat między pomieszczeniami się zmieniły. Pokój z dużym przeszkleniem zyskał najwięcej i zacznie się przegrzewać, a najchłodniejszy w domu nie poprawi się sam. Efekt sprawdza się przy niskiej temperaturze zewnętrznej, nie na początku sezonu.

Czy opłaca się wymienić same szyby zamiast całych okien?

Bywa rozsądnym wyjściem, gdy rama jest prosta i nieodkształcona, okucia dają się wyregulować, a profil przyjmie grubość i ciężar nowego pakietu. Poprawiasz wtedy Ug, ale zostajesz ze starym Uf ramy i ze starą szczeliną montażową, więc efekt jest mniejszy niż przy pełnej wymianie z ciepłym montażem. Przy ramie spaczonej, zmurszałej albo nieszczelnej na obwodzie ten zabieg nie ma sensu.

Sprawdzimy, ile wymiana okien zmieni w Twoim domu

Zestawimy straty przez przeszklenia z resztą przegród i pokażemy, gdzie ta sama praca da więcej. Sprawdzimy też, czy po wymianie wentylacja i ustawienia ogrzewania nadążą za szczelniejszym budynkiem.

Skontaktuj się